niedziela, 15 lipca 2018

Chorwacja mistrzem świata! Dla mnie. Hrvatska je svjetski prvak

Błąd sędziego, po którym padła pierwsza bramka (nie było faulu)ustawił wynik meczu.
Chorwacja była lepsza i tyle.
Sędzia powinien mieć ekranik w zegarku i od razu widzieć powtórki. Zawsze z nich korzystać.
Nie akceptuję niesprawiedliwości. Wkurza mnie to. To tylko piłka.
Chodzi o to, że przyzwyczajamy się do tego i podobnie jest w życiu.

środa, 13 czerwca 2018

Sztuka manipulacji Jerzy Zięba i futra

Posłuchajcie!


A tu inny przykład manipulacji wobec księdza, który niestety uległ błędnym przejęzykowionym paradygmatom i zapomniał, co w byciu księdzem najważniejsze:
A tu etnoterrapia:


środa, 30 maja 2018

Gdzie się kłaniać?

To jasna sprawa, z punktu widzenia rozumu i wiary, że do tabernakulum trzeba przodem,  a powinno ono stać w centrum. W Nowej Formie służba liturgiczna nie wie, gdzie kłaniać się i gdzie klękać, niektórzy teraz uczą lektorów, by się kłaniali do ambonki, mówią, że do "Słowa Bożego". Tyle tylko, że Słowo Boże stało się Ciałem! I mieszka w Tabernakulum! Sam ołtarz, czy sama księga, nawet mimo tego, iż są pięknymi znakami bledną przy Realnej Obecności!
Dlatego przynajmniej do konsekracji trzeba się kłaniać Tabernakulum obecnemu na Starym Ołtarzu.
Oderwanie ołtarza od Tabernakulum i odwrócenie kapłana do ludu wprowadziło niepotrzebny zamęt. Gdyby było po dawnemu, to nie byłoby tego sztucznego problemu!

sobota, 5 maja 2018

Dowód na istnienie Boga ?

Bóg nie potrzebuje dowodu. To dowód potrzebuje Boga.
Dlaczego? Przekonaj się
Filmik, to tylko początek. Więcej I rozdziale książki Logika plemion katolickich. Kliknij na tytuł.

piątek, 4 maja 2018

Projekty wnętrz

Można również przez formularz kontaktowy pisać, pytać o poradę. Zapraszam do kontaktu.



Aranżowanie wnętrz domu, miejsca pracy, przestrzeni publicznej,
wg tubylczej, słowiańskiej, katolickiej wiedzy "tajemnej",
wg kosmosu, i lokalnej przyrody,
wg swojskiego obyczaju!

niedziela, 29 kwietnia 2018

Alfie Evans nie żyje

Requiescat in pace+

To czyje w końcu jest dziecko? Rodziców, czy Państwa?
Niewola, zbrodnia...
Boże, szkoda gadać...

piątek, 27 kwietnia 2018

Granice wolności


Artykuł pochodzi z niewydanej książki "Logika Plemion Katolickich" Jest  fragmentem rozdziału "PRZYWRÓCIĆ SŁOWOM WŁAŚCIWE ZNACZENIE I OBALIĆ BŁĘDNE IDEOLOGIE"
Tylu ludzi znam, którzy się zapierali, że się nie zmienią jak wejdą w jakieś środowisko, bo oni "mają swój rozum". Po czasie okazywało się to czczym gadaniem. Nawet nie zauważyli, kiedy im się odmieniło tak, że to, co kiedyś nazywali złem dziś uważają za dobre.
Problem jest spowodowany w dużej mierze tym, że ludziom wmówiono, że sposoby życia, rozrywki, mody, są obojętne wobec głębi serca, nie mają na nią wpływu. Wmówiono też im zgodnie z autonomizacyjnym schematem naszych czasów, że człowiek jest całkowicie niezależny, autonomiczny i otoczenie na niego nie wpływa.
I to spowodowało paradoksalnie, że człowiek utracił dużą część swej niezależności, bo stracił czujność.
W społeczeństwach tradycyjnych oczywiste było, że
"z jakim przestajesz, takim się stajesz",
że "jak ktoś nie żyje tak, jak wierzy, to zaczyna wierzyć tak, jak żyje."
Dlatego też nie pozwalano się dzieciom bawić w złym towarzystwie, Kościół zakazywał przebywania w towarzystwie, okolicznościach które były okazją do grzechu, itd...
A dzisiaj ludzie mniej wierzą w taki wpływ i dlatego się nie bronią przed nim. A przez to wpływ ten bardziej ingeruje w ich tożsamość, co jest wykorzystywane przez tych, którzy nie zapomnieli o mechanizmie socjopsycholoczignym wyrażonym w powyższych przysłowiach.
I w ten sposób paradoksalnie człowiek wierzący, że jest autonomiczny, że kultura nie wpływa na jego poglądy, staje się bardziej zniewolony niż ten, kto jest świadom mechanizmów narzucania światopoglądu i może się przed nimi bronić, nawet wewnętrznie opierać.
Poza tym głoszenie poglądów i działanie wg nich jest narzucaniem ich dzieciom, które się w ich zasięgu znajdują. W ten sposób rodzice "narzucają" swoim dzieciom światopogląd za pomocą "przemocy" symbolicznej
Czy narzucanie zakłada siłę? Tak, tylko dlaczego cały czas bierzemy pod uwagę tylko "siłę fizyczną" istnieje takie pojęcie jak "przemoc symboliczna" i przemoc ta nie jest niczym złym, bo po prostu jest. Jest niezbywalnym, mechanizmem społecznym
Sposobem na bycie wolnym w jej obrębie jest uświadomienie sobie własnej zależności od reszty systemu rzeczywistości i uczciwe, jasne deklarowanie poglądów, a nie mydlenie oczu ich "neutralnością" i "wolnością" i "równością"
Bez tej świadomości jesteśmy jak trawa na wietrze.
Przyczyną zniewolenia bywa więc zbytnia wiara w to, że nic nas nie zniewala

Tolerancja to element światopoglądu, dlatego ma granice

Tolerancja też jest czymś, co może się komuś nie podobać, dlatego wprowadzanie jej w praktykę jest " narzucaniem"...A może lepiej nazwijmy to narzucanie zwyczajnym wpływem.
Istnieje również narzucanie bez cudzysłowu, które nie jest zwyczajnym, naturalnym wpływem , a jednak też jest k o n i e c z n e . Bo kiedy bronimy „w imię prawa”, w imię władzy społeczeństwo przed tymi, co np. wierzą, że trzeba składać ofiary z ludzi, to n a r z u c a m y tym składającym ofiary z ludzi swój brak przemocy. Jeśli uważamy, że aborcja jest morderstwem, to chcemy innym n a r z u c i ć zakaz aborcji. Kiedy natomiast ktoś uważa, że zakaz aborcji jest zamachem na wolność to chce wg tych pierwszych pozwalać na mordowanie dzieci, czyli n a r z u c a ć im konieczność przynajmniej tolerowania morderstw. A katolik tego tolerować nie może.
Narzucania nie da się uniknąć.
Możemy tylko zadawać pytanie:
Jakie są g r a n i c e narzucania?( które jest drugą stroną pytania- jakie są granice wolności?)
Ale i te granice, które musimy ustalić, zawsze mogą być dla kogoś "nieuprawnionym zniewalaniem."

Paradoks tolerancji,
paradoks narzucania,
paradoks zniewolenia,
paradoks wolności,
są paradoksami dlatego, że zapominamy,
ze tolerancja jest elementem światopoglądu i ma granice.
I to określone w tym światopoglądzie granice.
Człowiek nie może się wyzbyć subiektywności, światopoglądu i to jest kluczowe dla zrozumienia sprawy.
A nie kto inny jak jednostka podejmuje działania, które dotyczę wspólnoty.
We wspólnocie są osoby, którym może się działanie tej jednostki nie podobać.
A jednak trzeba podejmować jakieś decyzje.
Co więcej: trzeba kiedyś zakończyć dyskusję i opowiedzieć się po którejś ze stron.
Trzeba gdzieś zamknąć wszelkie "ale" i podjąć decyzję, która dalej komuś się nie podoba. Taka jest natura działania społecznego.
Ja, jako katolik toleruję ludzi innych wyznań i większą część ich zachowań dlatego, że to Chrystus uczył, że człowiek jest wolny i dlatego nie można go nawracać na siłę. Ale to nie jest jakiś pogląd niezależny od mojej religii. To jest pogląd, który jest jej elementem. Ta tolerancja ma jednak granice tam, gdzie pojawia się zgorszenie, zły wpływ związany z mechanizmem który można wyrazić w słowach: "Z jakim przestajesz, takim się stajesz"

Okazuje się, że to, co nam kultura kazuje nazywać narzucaniem, to błędne pomieszanie kilku jakości. Dwie z nich już wymieniliśmy: narzucanie i wpływ. Trzecią jest zwyczajne przekonywanie.

Jeśli zabraniasz mi przekonywać Ciebie do tradycyjnego wpływu religii na wszystko(w tym na politykę) i w ogóle do mojej religii, nazywając to narzucaniem to sam sobie zaprzeczasz. Według Twojej definicji narzucasz mi niemożność narzucania Tobie. Nielogicznie to brzmi, ale dlatego, że to błędna definicja. Przekonujesz mnie, że nie powinienem przekonywać.
Zdecyduj się.( Mam nadzieję, że to nie do Ciebie Czytelniku drogi:-)
Nazywasz narzucaniem i zniewalaniem jeszcze coś innego - Kształtowanie przez polityków prawa publicznego wg ich religii i oficjalne tego potwierdzanie. To jest narzucanie i zniewalanie wobec tych, którzy tej religii nie wyznają.

Nie możemy się spierać o to, czy religia, bądź inny powinny mieć wpływ na politykę, ale o to jaka religia, jaki światopogląd.
Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i gadać, że jak muzułmanie w imię religii zabijają, czy jak ktoś w imię chrześcijaństwa zabijał, to trzeba usunąć wpływ religii na politykę. Granice tolerancji są zależne od światopoglądu i religii.

Granice wolności nie kończą się na cielesnej krzywdzie

Powietrze, którym oddychamy
to, co jemy
wpływa na nas
Tak samo wpływają na nas
poglądy które są wszechobecne,
które wdzierają się do naszej świadomości
przez mody,
rozrywki,
sposoby bycia
Zagrożenie dla duszy jest gorsze niż zagrożenie dla ciała.
Istnieje taki mechanizm socjopsychologiczny, który sprawia, że człowiek nawet nie wie kiedy zaczyna stawać się taki, jak jego otoczenie. I dlatego jeśli nie chce się takim stać to powinien to otoczenie zmienić. Bo mówienie, że ktoś siłą własnej woli nie ulegnie jest oszukiwaniem natury ludzkiej. Dlatego w kulturach ludowych tak dużą rolę przywiązywano do obrony dzieci przed różnie pojmowanym zgorszeniem .
Dlatego mądre sprawdzone przysłowie mówi:

"Z jakim przestajesz, takim się stajesz"

To miał na myśli Jezus, w swoich słowach o zgorszeniu
Bo my dziś nie rozumiemy słowa "zgorszenie".
A zgorszenie, to właśnie zły przykład, który przemienia naszą mentalność...
Jeśli ktoś więc będzie wymagał ode mnie, bym przystał na taką definicję tolerancji, i granic wolności, która nie uwzględnia duchowych, czy nawet psychologicznych wpływów na człowieka, to będzie wymagał ode mnie bym wyrzekł się swojej religii. Ja się na to nie zgadzam. Ktoś mnie może w konsekwencji do sądu podać, jeśli ta niezgoda przybierze praktyczny wymiar. I wtedy przegram, jeśli sąd zastosuje taką definicję granic wolności. I wtedy będę dyskryminowany z powodu moich niematerialistycznych, katolickich poglądów. Oto dlaczego Te całe współczesne definicje granic wolności, pluralizmu, tolerancji, to samozaprzeczająca sobie bzdura.

środa, 25 kwietnia 2018

Tyś we wschodzie słońca. Sam śpiew + stare wersje + tekst

i tu od 7 minuty: 


Tyś we wschodzie słońca krwistym
I w strumieniu bladym, bystrym W chlebie przeżegnanym W cieście świata wypalanym W Miłosierdziu Twym ognistym W Piecu, w któryś Swoje Ciało Rzucił z nami się bratając, W cztery świata strony Rozciągniony, wywyższony Pierś Twą włócznią rozerwano I wytrysnęły soki Miłosiernie Boże Spłynęły z Drzewa Życia na wargi dusz spękane By w górę po nim pięły się za głosem, który woła że Błogosławieni Miłosierni Nie daj, bym Cię zamknął w klatce Słów, uniesień, akcji, pieśni. Znak Twój w życie wkreślę, W dom, strój, pracę, w czas i przestrzeń W bliźnim, Jezu, Cię zobaczę! Tam wytrysnęły soki Miłosiernie Boże…


poniedziałek, 29 stycznia 2018

Wina Korwina ?

Sprawdzam moc tytułu:)
Pan Janusz Korwin Mikke to ciekawy człowiek, spopularyzował ale i opracował sensowne koncepcje gospodarcze.
Z jego wypowiedzi wnioskuję jednak, że  jest zwolennikiem przynajmniej jednego przestarzałego przesądu. Że jest przestarzały? OK. Że to przesąd? Też w porządku. Nie pasuje mi tylko, że jest nieprawdziwy.
Jest nim przekonanie, że państwo może być neutralne światopoglądowo. Nie może. Zawsze jest umoczone w jakiś światopogląd i nie ma się co tego wypierać. Trzeba się uczciwie do niego przyznać. Jeśli ktoś jest religijny, to z racji nadrzędnej natury religii, "zainfekuje" tą religią wszystko. A polityka należy do zbioru o nazwie wszystko. Wyjaśniałem to choćby tutaj
...
Prywatnych spraw nie komentuję. Znam tylko wybrane plotki bez całokształtu. One owszem, są ważne, ale tu większości rzeczy nie wiem. Wy też nie wiecie. Plotki, to może i wiedza, ale jak sito. Prawdy nią nie naczerpiesz.
...

sobota, 13 stycznia 2018

Mistyczny Styl Życia. materiały

Albumik: MistycznyStylŻycia(kliknij)


WESPRZYJ AUTORA

Przyłącz się do akcji! Napisz do mnie poprzez formularz kontaktowy, co możesz zrobić. Od siebie mogę pomóc zaaranżować wnętrze, dziury wykopać, bagaże ponosić, przeczytać coś na potrzeby filmu, opowiedzieć, zaśpiewać, poszukać o zwyczajach z twojej okolicy, przekopać mały ogródek, pogonić po polach i ziół pozbierać, przygotować etnoterrapię: listę ziół, diet, chlebów, ruchów, zapachów i dźwięków... Osobiście trzeba ustalić na ile i co będzie możliwe. Do dzieła.
Książka: Logika Plemion Katolickich






Samo Pismo 2 - Lutrowa rewolucja


WARUNEK RACJONALNOŚCI:



Uchodźcy, Franciszek, Ślepe posłuszeństwo? Urząd, nie osoba:






więcej na kanałach yt: 1 2 3



środa, 10 stycznia 2018

KATOLOGI(K)A, czyli ROZUMNA POKORA

Jest to fragment książki której nie kupisz w sklepach, pt. "Logika plemion katolickich":
WESPRZYJ AUTORA

Najracjonalniejsza okazuje się pewność, że się mylimy. Wynika ona z faktu, że jesteśmy skończeni, a możliwość opisu świata – nieskończona. W związku z tym najrozumniejsza jest pokora, która skłania do sprawdzania własnego spojrzenia spojrzeniami innych ludzi i z innych perspektyw, do poddania się temu, co nas przekracza! Do wiary. To trudne, ale dlatego właśnie wiarygodne.

I dlatego gdyby św. siostra Faustyna czy o. Pio przedkładali zdanie Jezusa z objawień i natchnień, nad nakaz przełożonych, to bym im nie uwierzył.

poniedziałek, 13 listopada 2017

POLSKA - MEKSYK 0:1

Dlaczego Polska przegrała?
Bo się nie zgrała.
Z tego wynikały inne problemy: małe posiadanie piłki, chaos, nieprecyzyjność wynikająca z nerwowości.
To normalne. Za dużo zmian na raz. Na to trzeba czasu. Indywidualnie nawet dość dobrze zagrali, wbrew obiegowym opiniom.
Proste.
Ci co wieszają psy na indywidualnej postawie konkretnych piłkarzy są powierzchowni i się nie znają.

poniedziałek, 30 października 2017

UCHODŹCY FRANCISZEK ŚLEPE POSŁUSZENSTWO - URZĄD, NIE LUDZKA OSOBA, w sprawach NIE W CAŁOŚCI! ?

POSŁUSZEŃSTWO TAK! ŚLEPE? NIE! (moja muzycka) Jak Luter robi nie ten, co krytykuje, nie ten, co grzesznych nakazów nie wypełnia, ale ten, co całkowicie zrywa posłuszeństwo! To, co mówi ks. Jacek Międlar(o tych, którzy w swej skrajności każde nieposłuszeństwo uznają za grzech)

sobota, 14 października 2017

Szukam mieszkania/domu dla pobożnej rodziny z piątką małych dzieci. W Małopolsce z pracą dla ojca w pobliżu

Chcą mieć blisko do Kościoła, bo z małymi dziećmi ciężko wszystkich przetransportować. Szczególnie, że zależy im na codziennej Mszy Świętej

Świetni ludzie, z poczuciem humory, dystansem do samych siebie, potrafiący pomimo własnych trudów pomagać i podnosić na duchu innych. Wspaniałe dzieci.

Za modlitwę również są bardzo wdzięczni+ Święci ludzie. 

formularz kontaktowy w pasku bocznym

Krzysztof Karoń vs Pastor Chojecki - mój wtręt: Samo Pismo nic nie znaczy. Międlar, Natanek, o. Pio, Racjonalność Kościoła i pokora



Podczas dyskusji Krzysztofa Karonia z protestantami padł stary argument: Biblia.
Chciałbym tu dodać swój wtręcik, w którym wytłuszczam zapomniany argument.
Protestancki SamoPiSmizm ma kluczową słabość. Każdy ostatecznie sobie może po swojemu Interpretować i własny Kościół założyć. To zaś wskazuje na potrzebę Kościoła Katolickiego.
Szkoda mi protestantów i katolików protestantyzujących. Do nich nie dociera jedna ważna rzecz: Samo Pismo nic nie mówi: Trzeba hierarchii zakończonej na jednej osobie(królem, trenerem, prezesem, papieżem, itd...), Tradycji(również pozawerbalnej), Sukcesji żywych osób, które przekazują sobie SENS Ewangelii...
więcej tu: http://misjakultura.blogspot.com/2016/12/chrystus-tak-koscio-nie.html
a tu wspomniana dyskusja razem z całym wykładem:


Polecam:)

środa, 27 września 2017

MSZA ŚWIĘTA DLA TUBYLCÓW ?


Jest to fragment PISMA

Antropologia kulturowa to taka dyscyplina nauki, która szuka pewnych prawidłowości rozciągających się ponad różnice między ludami i ich stylami życia (zwanymi kulturą). W dużej mierze prawidłowości owe wynikają z procesów mózgowych. A nawet jeśli nie, to człowiek wierzący, np. katolik uznać winien, że skoro są one czymś naturalnym, to pewnie Pan Bóg miał w takim ich stworzeniu jakiś cel. Tym bardziej iż sam Chrystus w nie się wpisał.

poniedziałek, 18 września 2017

Dzieci są rodziców. Nie Państwa! W obronie rodziców z BIałogardu

Nie wspominam już o fakcie iż wersja wydarzeń podawana przez lekarzy jest wątpliwa, iż rodzice podali zupełnie inną. Nie mówię już nawet, że to, co lekarze chcieli zrobić temu wcześniakowi na zachodzie uważane jest za błąd. Nie mówię już nawet o szczepieniach, które narażają dziecko na powikłania. Nie mówię już o tym, że to co lekarze wczoraj uznawali za niezdrowe dziś uznają za zdrowe. Nie mówię już nawet, że rodzice chyba bardziej kochają i znają swoje dzieci niż lekarze i urzędnicy.
Mówię tylko, że wobec powyższych oczywistości jeszcze bardziej zrozumiałe się staje, iż
DZIECI SĄ RODZICÓW, NIE LEKARZY, NIE PAŃSTWA

a tu dość taki artykuł:
http://www.radiomaryja.pl/wp-content/uploads/2017/09/stop-nop.jpg

niedziela, 17 września 2017

Kim jest Krzysztof Karoń?





WESPRZYJ AUTORA BLOGA

Spinelli, Ventotene, Marksizm, Program Wiedzy Społecznej, Przymus, kradzież, antykultura. Słowa klucze, które od pewnego czasu kojarzone są z człowiekiem wymienionym w tytule.
Spora grupa internautów prowadzi śledztwo, mające na celu odnaleźć odpowiedzi na pytanie: Kim jest ten człowiek? Kim jest Krzysztof Karoń. Facet gada potoczyście, pewnie, posługując się przeszywającą barwą głosu, przekonującą gestykulacją, a w tym wszystkim jest - jak to mówią - autentyczny. To wszystko sprawia, że kolejni słuchacze  mają problem z zaprzestaniem wysłuchiwania jego opowieści.
Zapomniałbym... o treści.
Cenna.
Nawet gdyby był dyletantem(jak sam się przedstawia) to sam fakt zadania pytań, przedstawienia pewnych tematów stanowiących luki w naszej edukacji jest wart uwagi. Nawet, jeśli kłócić się można o sposób opisu informacji, (który wg mnie nigdy nie jest "suchy", zawsze jest "umoczony" i tego nie ma się co wypierać. To dotyczy również religii, stąd nie unikałbym aż tak mocno artykułowania umoczeń w założeniach religijnych) to bez ogromnego wysiłku i inteligentnej selekcji problemów istotnych podjętych przez pana Krzysztofa, nie byłoby bazy, na którą specjaliści od poszczególnych dziedzin mogą nanosić własne doświadczenie. Sam Pan Karoń przedstawiał to jako swój cel. I to mu się udało. Winniśmy mu wdzięczność!
Pisania koniec. Posłuchajcie: (film na Kanale wRealu24 niestety usunięto...wraz z kanałem. wchodźcie na wrealu24.tv )
A kim jest? Nie wiem.
Może Wy wiecie?
W odpowiedzi na te pytania otrzymałem od Pani Violetty Bennich następujące dane, za które najserdeczniej dziękuję:

Krzysztof Karoń urodził się w r.1955 (moje pokolenie, dzieci PRL) w Tomaszowie Mazowieckim, w rodzinie nauczycielskiej, świadectwo czego daje p. Marusik na zlocie prawicy, który pod koniec spotkania wspomina, jak "dostał na lekcji po głowie od jego ojca" https://www.youtube.com/watch?v=dEMMFh7gEps&lc=z233w1uqnrbler02macdp432sx5jg5d5t3zmmhokctxw03c010c.1506421383391165
Do szkoły średniej chodził w Warszawie i tam pozostał do dziś. Mieszka w starej kamienicy kolo dawnego getta, a jak mieszka, to widać na wczesnym filmie "Na kawie u K.Karonia" (yt).
O studiach nic nie wiadomo, jest tylko ten jeden wpis na yt: 
"Magdalena Krakowska 5 months ago
Super! Był w latach 80-tych moim wykładowca na Architekturze, a /dopiero teraz go odkrywam :)"

ale on sam o tym nie mówił. W ogóle unika rozmowy na swój temat, twierdząc, ze "nie o niego chodzi, tylko o wiedzę społeczną". 

Na internecie znalazlam tez taka informacje:
http://konferencjakultury.pl/panelists/panelist/386/117

"Krzysztof Karoń prowadzi witrynę internetową poświęconą historii sztuki (www.historiasztuki.com.pl), której najistotniejszymi częściami są historia antykultury, publikowana w formie filmów na kanale YouTube pn. historia sztuki, oraz promowany przez autora witryny Program Wiedzy Społecznej. Dwa teksty z witryny („Infantylizm krytyczny” i „Krótka historia marksizmu”) opublikowane zostały na łamach dwumiesięcznika „Arcana”. Opracowanie książkowe „Historii Antykultury” zaplanowane jest do publikacji jeszcze w tym roku."

K.Karon jest specjalista od zarzadzania kolorem (film "Kolor" https://www.youtube.com/watch?v=BlafD9Qdt7c ) i autorem ksiazki "Techniki druku i komputer", wydanej w r.2000.


Zalaczam link do spolecznosci na fb: https://www.facebook.com/ProgramWiedzySpolecznej/

jest tam ogrom materialu.

W nadchodząca sobotę we Wrocławiu odbędzie się spotkanie pana Krzysztofa z ks.prof. Tadeuszem Guzem pt."Ostateczny cel marksizmu. Raj czy piekło na ziemi?" [20.01.2018 godz. 16.00 Wrocław ul. Borowska 174 w rotundzie Kościoła św. Franciszka z Asyżu]. Będzie ono transmitowane na żywo na nowej platformie Marcina Roli, wrealu24tv zajawka: https://www.youtube.com/watch?v=omZRPJEPVC4




czwartek, 7 września 2017

WARTOŚCI UNIWERSALNE. Złe pomysły Habermasa i Rorthy'ego .

Jest to fragment rozdziału "PRZYWRÓCIĆ SŁOWOM WŁAŚCIWE ZNACZENIE I OBALIĆ BŁĘDNE IDEOLOGIE"  z książki pt. "Logika plemion katolickich" zapraszam serdecznie do poznania całego kontekstu. Kliknij ściągnij i poczytaj sobie :-)  

WESPRZYJ AUTORA

Wartości uniwersalne?

Wszelkiej maści filozofy, takie jak choćby Jürgen Habermas proponują, żeby pokój na świecie osiągnąć przez wyzbycie się przez religie ich roszczeń totalnych, wypreparowanie z nich zbioru „wartości uniwersalnych”, przetłumaczenie na rzekomo neutralny język świecki i oparcie na nich ładu społecznego, w tym państwowego1.

czwartek, 1 czerwca 2017

Rozum i wiara. Zdradzę Ci Tajemnicę...

Jest to fragment rozdziału "TEN, KTÓRY WYMYŚLIŁ WSZYSTKO. DOWÓD I WIARA"  z książki pt. "Logika plemion katolickich" zapraszam serdecznie do poznania całego kontekstu. Kliknij ściągnij i poczytaj sobie :-)   [poniższy artykuł stanowi integralną część pierwszego rozdziału. Żeby  zrozumieć niektóre wątki, warto przeczytać całość. Zapraszam:)

Zdradzę Ci tą Tajemnicę...

Tak się składa, że Tajemnica jest kategorią która jest wspólna dla większości kultur i wiąże się z religijnymi doświadczeniami. O tajemnicy pisał też Rudolf Otto, jako o jednym z podstawowych wyznaczników świętości, towarzyszu religijnych doznań(używał tu słowa "misterium"). Tajemnica jest wg  Andrzeja Zybertowicza[1] podstawową kategorią dla konstruktywistów. Pisze on tak:
I choć konstruktywista w zasadzie jest gotów podważyć każdy fakt (o ile uzna, że sprzyjać to może wartościom, lub ustaleniom innych faktów do których jest przywiązany) to

Definiowanie religii. Notatki na marginesie książki P. Boyera „I człowiek stworzył bogów”


329 „Skoro idee i postawy religijne trwają od tysięcy lat, a zapewne nawet dłużej, skoro na całym świecie powtarzają się te same motywy, to dlatego, że są one optymalne i aktywują rozmaite systemy kojarzeniowe w sposób sprzyjający ich przekazowi.”

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Ekonomia pobożności

Jest to fragment z książeczki: Mistyczny Styl Życia. Kliknij i ściągnij.
„Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać.(…)Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. 33 Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. 34  Mt, 6. 31, 33
Zawsze się radujcie,  nieustannie się módlcie!  1 Tes 5, 17

piątek, 2 grudnia 2016

Chrystus tak, Kościoł nie?

Gdyby nie Kościół nie wiedziałbyś nawet, co te ślaczki, które dziś zwiemy Pismem Świętym znaczą, a co dopiero, że warto im wierzyć. Nie wiedziałbyś nawet, kto to Jezus. Dlatego nie ma sensu mówić: Chrystus tak, Kościół nie!
Tekst Biblii sam nic nie mówi. Dlaczego?

Paradoksy ks. Natanka kluczowe dla losów Kościoła. Czyli zwady wokół pewnej triady.

Religijność ludowa, Tradycja Liturgiczna, a w końcu Intronizacja. Tak się składa, że owa triada spotyka się z podobnymi zarzutami:



·         o formalizm
·         o magicznie pojmowaną wiarę

poniedziałek, 28 listopada 2016

Nie zwalajmy na “Neonów”!


Wytłuszczonymi poniżej błędami DN nie można obarczać jej założycieli, dlatego że nawracając się przejęli je od reprezentantów modnego w ich czasie w Kościele sposobu myślenia. Są to błędy, które do tej pory pokutują na wszelkiego rodzaju efektach tak zwanych reform, których inicjatorzy powołują się niesłusznie na Sobór Watykański II. Z tego też powodu tak uporczywe skupianie się w krytyce na Neokatechumenacie jest nieuczciwe. Oni po prostu jako neofici starali się konsekwentnie realizować upowszechnione w czasie ich powstania zalecenia. Tak się składa, że błędne zalecenia. W innych częściach Kościoła brakowało być może takiej determinacji, stąd te błędy się tak wybiły w Neokatechumenacie i innych “nowych ruchach”.