niedziela, 11 listopada 2018
czwartek, 8 listopada 2018
niedziela, 4 listopada 2018
sobota, 20 października 2018
piątek, 12 października 2018
Krzysztof Piątek gol - Tajna broń
Tajną bronią Krzysztofa Piątka jest umiejętność czytania zachowań innych piłkarzy w trakcie jego przemieszczania się po boisku bez piłki. Czyta on więc i przewiduje miejsce gdzie jego druh piłkę zaraz pośle i jest w tym szybszy niż obrońcy przeciwnika. Ich zachowania też świetnie czyta, szukając takiego ruchu, żeby myląc ich dotrzeć do miejsca, gdzie piłka zaraz się znajdzie.
Umiejętność ta wymaga szybkości uczenia sięzachowań kolegów z drużyny i intuicyjnej pewności w decyzjach.
Proszę przeanalizować wszystkie jego strzelone bramki, dobre sytuacje i podania strzały, proszę zwrócić uwagę, na moment podnoszenia głowy wyprzedzający innych i szybki wybór kierunku ruchu.
To rzeczy kluczowe.
Piłka nożna to pierdoła.
Zrób to!: MSŻ
Umiejętność ta wymaga szybkości uczenia sięzachowań kolegów z drużyny i intuicyjnej pewności w decyzjach.
Proszę przeanalizować wszystkie jego strzelone bramki, dobre sytuacje i podania strzały, proszę zwrócić uwagę, na moment podnoszenia głowy wyprzedzający innych i szybki wybór kierunku ruchu.
To rzeczy kluczowe.
Piłka nożna to pierdoła.
Zrób to!: MSŻ
czwartek, 11 października 2018
Polska - Portugalia: Błaszczykowski na prawej obronie!
Kuba swoją grę 12 lat temu w tym samym czasie przeciw tej samej drużynie opierał na mądrych podaniach. Tej umiejętności nigdy nie stracił. Warto na niego postawić, mimo rzadkiej gry i wieku.
A może właśnie przez wzgląd na doświadczenie?
Fabiański
Kuba(W drugiej połowie wchodzi Jędrzejczyk ale na lewo) - Glik - Bednarek(szkoda, że nie ma Salamona) - Bereszyński(w drugiej połowie przechodzi na prawo)
Krychowiak - Linetty(w drugiej połowie Grosicki)- Klich( 75 min. Milik) - Zieliński
Piątek - Lewandowski
Zacząć od gęstego środka, a w drugiej połowie włączyć na zmęczonego przeciwnika TurboGrosika skrzydłami.
A może właśnie przez wzgląd na doświadczenie?
Fabiański
Kuba(W drugiej połowie wchodzi Jędrzejczyk ale na lewo) - Glik - Bednarek(szkoda, że nie ma Salamona) - Bereszyński(w drugiej połowie przechodzi na prawo)
Krychowiak - Linetty(w drugiej połowie Grosicki)- Klich( 75 min. Milik) - Zieliński
Piątek - Lewandowski
Zacząć od gęstego środka, a w drugiej połowie włączyć na zmęczonego przeciwnika TurboGrosika skrzydłami.
niedziela, 7 października 2018
Doktorat Honoris Causa Internetu dla Krzysztofa Karonia
Pani Violetta Bennich wpadła na pomysł, przy przyznać Panu Krzysztofowi Karoniowi tytuł

Zajrzyjcie tutaj
Książka która przejdzie do historii.
Kup, przeczytaj, poleć!___________
A poniżej moje materiały od nieco innej strony ujmujące problem i propozycje jego rozwiazania:
Mistyczny Styl Zycia. Zrób to!
Katalogi(k)a. Rozumna pokora.
czwartek, 27 września 2018
Krzysztof Karoń Historia antykultury
Kup, przeczytaj, poleć!
___________
A poniżej moje materiały od nieco innej strony ujmujące problem i propozycje jego rozwiazania:
Mistyczny Styl Zycia. Zrób to!
Katalogi(k)a. Rozumna pokora.
wtorek, 11 września 2018
Polska Irlandia
Głupie gadanie, że piłkarze nie walczyli, głupie wytykanie palcami złch podań jako indywidualnych błędów.
Głupie, bo to wszystko normalne!
Drużyna w kompletnie nowym ustawieniu nie ma prawa się rozumieć.
Nie ma automatyzmów, gry na pamięć.
Gdyby Polska miała jakąś tradycję taktyczną, szkoleniową, w której wszyscy się wychowują, to by i bez zgrania to mogło działać. Ale nie ma.
A więc działać nie może.
I choćby nie wiem jak indywidualnie grali, to wystarczy centimeter nie w tą stronę pobiec, czy kopną, centimeter inaczej niż kolega pomyśleć i już będzie podanie niedokładne.
Wszelka dziwota to ludzka głupota.
Mnie nie dziwi ich styl gry.
A indywidualnie? Trudno to ocenić. Ale trudno ocenić zarówno pozytywnie, jak i negatywnie, bo brak zgrania wpływa na grę indywidualną kolosalnie.
Pod koniec zaczęło trybić. To potwierdza moją teorię.
Głupie, bo to wszystko normalne!
Drużyna w kompletnie nowym ustawieniu nie ma prawa się rozumieć.
Nie ma automatyzmów, gry na pamięć.
Gdyby Polska miała jakąś tradycję taktyczną, szkoleniową, w której wszyscy się wychowują, to by i bez zgrania to mogło działać. Ale nie ma.
A więc działać nie może.
I choćby nie wiem jak indywidualnie grali, to wystarczy centimeter nie w tą stronę pobiec, czy kopną, centimeter inaczej niż kolega pomyśleć i już będzie podanie niedokładne.
Wszelka dziwota to ludzka głupota.
Mnie nie dziwi ich styl gry.
A indywidualnie? Trudno to ocenić. Ale trudno ocenić zarówno pozytywnie, jak i negatywnie, bo brak zgrania wpływa na grę indywidualną kolosalnie.
Pod koniec zaczęło trybić. To potwierdza moją teorię.
poniedziałek, 10 września 2018
Adrian Zieliński niewinny
Nie widzę możliwości by to brali. Nie znam ich, ale po tym co mówią wnoszę, że aż tak głupi nie są.
Nie ma żadnych dowodów, że ktoś mu świni nie podłożył.
Domniemanie niewinności wymaga by uznać go za niewinnego.
I zwykła, ludzka uczciwość.
A ludzie pełni jadu tylko szukają komu by tu zniszczyć życie.
Nie chcę być taki.
Branie nandrolonu w tak krótkim czasie nic by mu nie dało poza ewidentnymi oznakami na twarzy, a więc podejrzeniami.
To każe podejrzewać że "trzeci czynnik", któremu zależało na szkodzie zawodnika odpowiada za całą sytuację.
Wobec tego nie ma logicznych i uczciwych podstaw by jakąkolwiek karę na Zielińskich nakładać.
Czy wszyscy biorą? Mam nadzieję, że nie. Są zawodnicy, których podejrzewam o to, że nie biorą;)(np. Marcin Lewandowski) Oni jednak osiągają dobre miejsca tam, gdzie wyniki nie są wyśrubowane, a liczy się taktyka. Wynikowo jednak daleko im do czołówki światowej. Być może właśnie dlatego, że moje podejrzenia w ich przypadku są słuszne.
Nie ma żadnych dowodów, że ktoś mu świni nie podłożył.
Domniemanie niewinności wymaga by uznać go za niewinnego.
I zwykła, ludzka uczciwość.
A ludzie pełni jadu tylko szukają komu by tu zniszczyć życie.
Nie chcę być taki.
Branie nandrolonu w tak krótkim czasie nic by mu nie dało poza ewidentnymi oznakami na twarzy, a więc podejrzeniami.
To każe podejrzewać że "trzeci czynnik", któremu zależało na szkodzie zawodnika odpowiada za całą sytuację.
Wobec tego nie ma logicznych i uczciwych podstaw by jakąkolwiek karę na Zielińskich nakładać.
Czy wszyscy biorą? Mam nadzieję, że nie. Są zawodnicy, których podejrzewam o to, że nie biorą;)(np. Marcin Lewandowski) Oni jednak osiągają dobre miejsca tam, gdzie wyniki nie są wyśrubowane, a liczy się taktyka. Wynikowo jednak daleko im do czołówki światowej. Być może właśnie dlatego, że moje podejrzenia w ich przypadku są słuszne.
sobota, 8 września 2018
Włochy karny Błaszczykowski
Bild, Wyborcza i inni tylko z przyczyn światopoglądowego niedopasowania Błaszczykowskiego próbują narzucić światu sportowemu narrację, jakoby faul był ewidentny, a Błaszczykowski był najgorszym piłkarzem na boisku.
To już nie pierwszy raz, kiedy próbują mu zniszczyć karierę. Jego problemy w klubach są również tym spowodowane. Że za bardzo mu na kadrze zależy...
Ktoś tu wtyka kij i chce temu człowiekowi zaszkodzić.
Tego typu media niestety potrafią robić minę aniołków i niszczyć ludziom życie.
Ale czemu akurat tym ludziom, którzy mają charakter, którzy nie są świniami, którzy są uczciwi?
Właśnie takim niewygodnym uczciwym dorobią wizerunek nieuczciwych.
Na przekór.
sobota, 11 sierpnia 2018
Marcin Lewandowski (wice)mistrzem Europy na 1500 metrów !
Koalicja złożona nie tylko z norweskich braci wiedziała, że bez afrykańskich napędzaczy tempa najlepszy średniodystansowiec Europy ostatniej dekady, czyli Marcin Lewandowski wygra ten bieg w cuglach. Dlatego nie chcieli dopuścić, by na ostatnim wirażu miał miejsce do wyprzedzania. Nie miał. Musiał wyprzedzać niemal cały wiraż po trzecim torze, przez co przebiegł zdecydowanie najwięcej i dystans 1500 metrów zaliczył zdecydowanie wcześniej od innych, czyli jeszcze przed linią mety. Pod tym względem był zdecydowanym zwycięzcą.
Paradoksalnie nie dowodzi to jeszcze wielkiej siły bezwzględnej na 1500, ponieważ tempo biegu było wolne, a przy szybkim tempie obserwowanym na mitingach z zającami i afrykańczykami bracia Ingebrigtsenowie byliby dla Polaka dużo trudniejsi do wyprzedzenia, a i tak uplasowaliby się za reprezentantami innych kontynentów. Oczywiście mam nadzieję, że ukryte zapasy wypracowane na treningach pozwolą tą ocenę w przyszłości zweryfikować na plus dla biegacza o popularnym wśród kibiców piłkarskich nazwisku.
Sila w biegach o srednim i wolnym tempie wynika z tego, iż bezwzględnie(czyli oceniając dystans czasowy do światowej czołówki) jest on obecnie lepszy na 800 metrów, wg mnie najlepszy w Europie.
Ktoś tu być może się zdziwi przypominając, że na ów krótszy dystans lepszy jest Adam Kszczot.
Zgadza się, to biegacz wyborny, jednakże wydaje mi się iż obecnie to Marcin Lewandowski jest zdolny do lepszych czasów na 800 metrów.
Nie zgadzam się też z tymi, którzy sugerują Marcinowi Lewandowskiemu szybkie porzucenie 800 metrów na rzecz 1500. Równając do światowej czołówki okazuje się, iż jest on zdecydowanie lepszy na tym krótszym dystansie.
Oby był jeszcze lepszy na obu! W Europie 1500, na świecie 800. Albo inaczej: w mitingach 800, w turniejach 1500? Trudny wybor. Najlepiej żeby to można było łączyć, bo jak widzę progres na 1500 daje też progres na 800.
Gratulacje i powodzenia!
Paradoksalnie nie dowodzi to jeszcze wielkiej siły bezwzględnej na 1500, ponieważ tempo biegu było wolne, a przy szybkim tempie obserwowanym na mitingach z zającami i afrykańczykami bracia Ingebrigtsenowie byliby dla Polaka dużo trudniejsi do wyprzedzenia, a i tak uplasowaliby się za reprezentantami innych kontynentów. Oczywiście mam nadzieję, że ukryte zapasy wypracowane na treningach pozwolą tą ocenę w przyszłości zweryfikować na plus dla biegacza o popularnym wśród kibiców piłkarskich nazwisku.
Sila w biegach o srednim i wolnym tempie wynika z tego, iż bezwzględnie(czyli oceniając dystans czasowy do światowej czołówki) jest on obecnie lepszy na 800 metrów, wg mnie najlepszy w Europie.
Ktoś tu być może się zdziwi przypominając, że na ów krótszy dystans lepszy jest Adam Kszczot.
Zgadza się, to biegacz wyborny, jednakże wydaje mi się iż obecnie to Marcin Lewandowski jest zdolny do lepszych czasów na 800 metrów.
Nie zgadzam się też z tymi, którzy sugerują Marcinowi Lewandowskiemu szybkie porzucenie 800 metrów na rzecz 1500. Równając do światowej czołówki okazuje się, iż jest on zdecydowanie lepszy na tym krótszym dystansie.
Oby był jeszcze lepszy na obu! W Europie 1500, na świecie 800. Albo inaczej: w mitingach 800, w turniejach 1500? Trudny wybor. Najlepiej żeby to można było łączyć, bo jak widzę progres na 1500 daje też progres na 800.
Gratulacje i powodzenia!
piątek, 20 lipca 2018
Marcin Lewandowski 8 w Monako z rekordem sezonu
Marcin Lewandowski z czasem 1.44.32 zajął 8 miejsce w biegu na 800 m. podczas mitingu Diamentowej Ligi w Monaco. Zważywszy na kalendarz i ostatnie perypetie to dobry wynik. Gratulacje.
Ze znakomitym czasem(1.42.15), najlepszym w tym sezonie zwyciężył Nijel Amos z Bostwany.
Ze znakomitym czasem(1.42.15), najlepszym w tym sezonie zwyciężył Nijel Amos z Bostwany.
niedziela, 15 lipca 2018
Chorwacja mistrzem świata! Dla mnie. Hrvatska je svjetski prvak
Błąd sędziego, po którym padła pierwsza bramka (nie było faulu)ustawił wynik meczu.
Chorwacja była lepsza i tyle.
Sędzia powinien mieć ekranik w zegarku i od razu widzieć powtórki. Zawsze z nich korzystać.
Nie akceptuję niesprawiedliwości. Wkurza mnie to. To tylko piłka.
Chodzi o to, że przyzwyczajamy się do tego i podobnie jest w życiu.
Chorwacja była lepsza i tyle.
Sędzia powinien mieć ekranik w zegarku i od razu widzieć powtórki. Zawsze z nich korzystać.
Nie akceptuję niesprawiedliwości. Wkurza mnie to. To tylko piłka.
Chodzi o to, że przyzwyczajamy się do tego i podobnie jest w życiu.
czwartek, 14 czerwca 2018
środa, 13 czerwca 2018
Sztuka manipulacji Jerzy Zięba i futra
Posłuchajcie!
A tu inny przykład manipulacji wobec księdza, który niestety uległ błędnym przejęzykowionym paradygmatom i zapomniał, co w byciu księdzem najważniejsze:
A tu etnoterrapia:
A tu inny przykład manipulacji wobec księdza, który niestety uległ błędnym przejęzykowionym paradygmatom i zapomniał, co w byciu księdzem najważniejsze:
niedziela, 3 czerwca 2018
środa, 30 maja 2018
Gdzie się kłaniać?
To jasna sprawa, z punktu widzenia rozumu i wiary, że do tabernakulum trzeba przodem, a powinno ono stać w centrum. W Nowej Formie służba liturgiczna nie wie, gdzie kłaniać się i gdzie klękać, niektórzy teraz uczą lektorów, by się kłaniali do ambonki, mówią, że do "Słowa Bożego". Tyle tylko, że Słowo Boże stało się Ciałem! I mieszka w Tabernakulum! Sam ołtarz, czy sama księga, nawet mimo tego, iż są pięknymi znakami bledną przy Realnej Obecności!
Dlatego przynajmniej do konsekracji trzeba się kłaniać Tabernakulum obecnemu na Starym Ołtarzu.
Oderwanie ołtarza od Tabernakulum i odwrócenie kapłana do ludu wprowadziło niepotrzebny zamęt. Gdyby było po dawnemu, to nie byłoby tego sztucznego problemu!
Dlatego przynajmniej do konsekracji trzeba się kłaniać Tabernakulum obecnemu na Starym Ołtarzu.
Oderwanie ołtarza od Tabernakulum i odwrócenie kapłana do ludu wprowadziło niepotrzebny zamęt. Gdyby było po dawnemu, to nie byłoby tego sztucznego problemu!
sobota, 5 maja 2018
Dowód na istnienie Boga ?
Bóg nie potrzebuje dowodu. To dowód potrzebuje Boga.
Dlaczego? Przekonaj się
Filmik, to tylko początek. Więcej w I rozdziale książki "Logika plemion katolickich". Kliknij przeczytaj, zostaw komentarz.
Dlaczego? Przekonaj się
Filmik, to tylko początek. Więcej w I rozdziale książki "Logika plemion katolickich". Kliknij przeczytaj, zostaw komentarz.
piątek, 4 maja 2018
Projekty wnętrz
Aranżowanie
wnętrz domu, miejsca pracy, przestrzeni publicznej,
wg
tubylczej, słowiańskiej, katolickiej wiedzy "tajemnej",
wg
kosmosu, i lokalnej przyrody,
wg
swojskiego obyczaju!
niedziela, 29 kwietnia 2018
Alfie Evans nie żyje
Requiescat in pace+
To czyje w końcu jest dziecko? Rodziców, czy Państwa?
Niewola, zbrodnia...
Boże, szkoda gadać...
To czyje w końcu jest dziecko? Rodziców, czy Państwa?
Niewola, zbrodnia...
Boże, szkoda gadać...
piątek, 27 kwietnia 2018
Granice wolności
Artykuł pochodzi z niewydanej książki "Logika Plemion Katolickich" Jest fragmentem rozdziału "PRZYWRÓCIĆ SŁOWOM WŁAŚCIWE ZNACZENIE I OBALIĆ BŁĘDNE IDEOLOGIE"
Tylu ludzi znam, którzy się zapierali, że się nie zmienią jak wejdą w jakieś środowisko, bo oni "mają swój rozum". Po czasie okazywało się to czczym gadaniem. Nawet nie zauważyli, kiedy im się odmieniło tak, że to, co kiedyś nazywali złem dziś uważają za dobre.
Tylu ludzi znam, którzy się zapierali, że się nie zmienią jak wejdą w jakieś środowisko, bo oni "mają swój rozum". Po czasie okazywało się to czczym gadaniem. Nawet nie zauważyli, kiedy im się odmieniło tak, że to, co kiedyś nazywali złem dziś uważają za dobre.
Problem jest
spowodowany w dużej mierze tym, że ludziom wmówiono, że sposoby
życia, rozrywki, mody, są obojętne wobec głębi serca, nie mają
na nią wpływu. Wmówiono też im zgodnie z autonomizacyjnym
schematem naszych czasów, że człowiek jest całkowicie niezależny,
autonomiczny i otoczenie na niego nie wpływa.
I to spowodowało
paradoksalnie, że człowiek utracił dużą część swej
niezależności, bo stracił czujność.
W społeczeństwach
tradycyjnych oczywiste było, że
"z jakim
przestajesz, takim się stajesz",
że "jak ktoś
nie żyje tak, jak wierzy, to zaczyna wierzyć tak, jak żyje."
Dlatego też nie
pozwalano się dzieciom bawić w złym towarzystwie, Kościół
zakazywał przebywania w towarzystwie, okolicznościach które były
okazją do grzechu, itd...
A dzisiaj ludzie
mniej wierzą w taki wpływ i dlatego się nie bronią przed nim.
A przez to wpływ ten bardziej ingeruje w ich tożsamość, co jest
wykorzystywane przez tych, którzy nie zapomnieli o mechanizmie
socjopsycholoczignym wyrażonym w powyższych przysłowiach.
I w ten sposób
paradoksalnie człowiek wierzący, że jest autonomiczny, że kultura
nie wpływa na jego poglądy, staje się bardziej zniewolony niż
ten, kto jest świadom mechanizmów narzucania światopoglądu i może
się przed nimi bronić, nawet wewnętrznie opierać.
Poza tym głoszenie
poglądów i działanie wg nich jest narzucaniem ich dzieciom, które
się w ich zasięgu znajdują. W ten sposób rodzice "narzucają"
swoim dzieciom światopogląd za pomocą "przemocy"
symbolicznej
Czy narzucanie
zakłada siłę? Tak, tylko dlaczego cały czas bierzemy pod uwagę
tylko "siłę fizyczną" istnieje takie pojęcie jak
"przemoc symboliczna" i przemoc ta nie jest niczym złym,
bo po prostu jest. Jest niezbywalnym, mechanizmem społecznym
Sposobem na bycie
wolnym w jej obrębie jest uświadomienie sobie własnej zależności
od reszty systemu rzeczywistości i uczciwe, jasne deklarowanie
poglądów, a nie mydlenie oczu ich "neutralnością" i
"wolnością" i "równością"
Bez tej świadomości
jesteśmy jak trawa na wietrze.
Przyczyną
zniewolenia bywa więc zbytnia wiara w to, że nic nas nie zniewala
Tolerancja to element światopoglądu, dlatego ma granice
Tolerancja też
jest czymś, co może się komuś nie podobać, dlatego wprowadzanie
jej w praktykę jest " narzucaniem"...A może lepiej
nazwijmy to narzucanie zwyczajnym
wpływem.
Istnieje również
narzucanie
bez cudzysłowu, które nie jest zwyczajnym, naturalnym wpływem , a
jednak też jest k o n i e c z n e . Bo kiedy bronimy „w imię
prawa”, w imię władzy społeczeństwo przed tymi, co np. wierzą,
że trzeba składać ofiary z ludzi, to n
a r z u c a m y
tym składającym ofiary z ludzi swój brak przemocy. Jeśli
uważamy, że aborcja jest morderstwem, to chcemy innym n
a r z u c i ć
zakaz aborcji. Kiedy natomiast ktoś uważa, że zakaz aborcji jest
zamachem na wolność to chce wg tych pierwszych pozwalać na
mordowanie dzieci, czyli n
a r z u c a ć
im konieczność przynajmniej tolerowania morderstw. A katolik tego
tolerować nie może.
Narzucania nie da
się uniknąć.
Możemy tylko
zadawać pytanie:
Jakie są g r a n
i c e narzucania?( które jest drugą stroną pytania- jakie są
granice wolności?)
Ale i te granice,
które musimy ustalić, zawsze mogą być dla kogoś "nieuprawnionym
zniewalaniem."
Paradoks
tolerancji,
paradoks
narzucania,
paradoks
zniewolenia,
paradoks wolności,
są paradoksami
dlatego, że zapominamy,
ze tolerancja
jest elementem światopoglądu
i ma granice.
I to określone w
tym światopoglądzie granice.
Człowiek nie może
się wyzbyć subiektywności, światopoglądu i to jest kluczowe dla
zrozumienia sprawy.
A nie kto inny jak
jednostka podejmuje działania, które dotyczę wspólnoty.
We wspólnocie są
osoby, którym może się działanie tej jednostki nie podobać.
A jednak trzeba
podejmować jakieś decyzje.
Co więcej: trzeba
kiedyś zakończyć dyskusję i opowiedzieć się po którejś ze
stron.
Trzeba gdzieś
zamknąć wszelkie "ale" i podjąć decyzję, która dalej
komuś się nie podoba. Taka jest natura działania społecznego.
Ja, jako katolik
toleruję ludzi innych wyznań i większą część ich zachowań
dlatego,
że to Chrystus uczył,
że człowiek jest wolny i dlatego nie można go nawracać na siłę.
Ale to nie jest jakiś pogląd niezależny od mojej religii. To jest
pogląd, który jest jej
elementem.
Ta tolerancja ma jednak granice tam, gdzie pojawia się zgorszenie,
zły wpływ związany z mechanizmem który można wyrazić w słowach:
"Z jakim przestajesz, takim się stajesz"
Okazuje się, że
to, co nam kultura kazuje nazywać narzucaniem, to błędne
pomieszanie kilku jakości. Dwie z nich już wymieniliśmy:
narzucanie i wpływ. Trzecią jest zwyczajne przekonywanie.
Jeśli zabraniasz
mi przekonywać Ciebie do tradycyjnego wpływu religii na wszystko(w
tym na politykę) i w ogóle do mojej religii, nazywając to
narzucaniem to sam sobie zaprzeczasz. Według Twojej definicji
narzucasz mi niemożność narzucania Tobie. Nielogicznie to brzmi,
ale dlatego, że to błędna definicja. Przekonujesz mnie, że nie
powinienem przekonywać.
Zdecyduj się.( Mam
nadzieję, że to nie do Ciebie Czytelniku drogi:-)
Nazywasz
narzucaniem i zniewalaniem jeszcze coś innego - Kształtowanie przez
polityków prawa publicznego wg ich religii i oficjalne tego
potwierdzanie. To jest narzucanie i zniewalanie wobec tych, którzy
tej religii nie wyznają.
Nie możemy się
spierać o to, czy religia, bądź inny powinny mieć wpływ na
politykę, ale o to jaka
religia,
jaki światopogląd.
Nie możemy wylewać
dziecka z kąpielą i gadać, że jak muzułmanie w imię religii
zabijają, czy jak ktoś w imię chrześcijaństwa zabijał, to
trzeba usunąć wpływ religii na politykę. Granice tolerancji są
zależne od światopoglądu i religii.
Granice wolności nie kończą się na cielesnej krzywdzie
Powietrze, którym
oddychamy
to, co jemy
wpływa na nas
Tak samo wpływają
na nas
poglądy które są
wszechobecne,
które wdzierają
się do naszej świadomości
przez mody,
rozrywki,
sposoby bycia
Zagrożenie dla
duszy jest gorsze niż zagrożenie dla ciała.
Istnieje taki
mechanizm socjopsychologiczny, który sprawia, że człowiek nawet
nie wie kiedy zaczyna stawać się taki, jak jego otoczenie. I
dlatego jeśli nie chce się takim stać to powinien to otoczenie
zmienić. Bo mówienie, że ktoś siłą własnej woli nie ulegnie
jest oszukiwaniem natury ludzkiej. Dlatego w kulturach ludowych tak
dużą rolę przywiązywano do obrony dzieci przed różnie
pojmowanym zgorszeniem .
Dlatego mądre
sprawdzone przysłowie mówi:
"Z jakim przestajesz, takim się stajesz"
To miał na myśli
Jezus, w swoich słowach o zgorszeniu
Bo my dziś nie
rozumiemy słowa "zgorszenie".
A zgorszenie, to
właśnie zły przykład, który przemienia naszą mentalność...
Jeśli ktoś więc
będzie wymagał ode mnie, bym przystał na taką definicję
tolerancji, i granic wolności, która nie uwzględnia duchowych, czy
nawet psychologicznych wpływów na człowieka, to będzie wymagał
ode mnie bym wyrzekł się swojej religii. Ja się na to nie zgadzam.
Ktoś mnie może w konsekwencji do sądu podać, jeśli ta niezgoda
przybierze praktyczny wymiar. I wtedy przegram, jeśli sąd zastosuje
taką definicję granic wolności. I wtedy będę dyskryminowany z
powodu moich niematerialistycznych, katolickich poglądów. Oto
dlaczego Te całe współczesne definicje granic wolności,
pluralizmu, tolerancji, to samozaprzeczająca sobie bzdura.
środa, 25 kwietnia 2018
Tyś we wschodzie słońca. Sam śpiew + stare wersje + tekst
i tu od 7 minuty:
Tyś we wschodzie słońca krwistym
I w strumieniu bladym, bystrym
W chlebie przeżegnanym
W cieście świata wypalanym
W Miłosierdziu Twym ognistym
W Piecu, w któryś Swoje Ciało
Rzucił z nami się bratając,
W cztery świata strony
Rozciągniony, wywyższony
Pierś Twą włócznią rozerwano
I wytrysnęły soki Miłosiernie Boże
Spłynęły z Drzewa Życia na wargi dusz spękane
By w górę po nim pięły się za głosem, który woła że
Błogosławieni Miłosierni
Nie daj, bym Cię zamknął w klatce
Słów, uniesień, akcji, pieśni.
Znak Twój w życie wkreślę,
W dom, strój, pracę, w czas i przestrzeń
W bliźnim, Jezu, Cię zobaczę!
Tam wytrysnęły soki Miłosiernie Boże…
niedziela, 1 kwietnia 2018
W obliczu kryzysu wiary i Kościoła - Grzegorz Braun i Michał Murgrabia
Moja odpowiedź na niektóre pytanie: http://misjakultura.blogspot.com/2018/01/mistyczny-styl-zycia-materiay.html
sobota, 10 marca 2018
poniedziałek, 29 stycznia 2018
Wina Korwina ?
Sprawdzam moc tytułu:)
Pan Janusz Korwin Mikke to ciekawy człowiek, spopularyzował ale i opracował sensowne koncepcje gospodarcze.
Z jego wypowiedzi wnioskuję jednak, że jest zwolennikiem przynajmniej jednego przestarzałego przesądu. Że jest przestarzały? OK. Że to przesąd? Też w porządku. Nie pasuje mi tylko, że jest nieprawdziwy.
Jest nim przekonanie, że państwo może być neutralne światopoglądowo. Nie może. Zawsze jest umoczone w jakiś światopogląd i nie ma się co tego wypierać. Trzeba się uczciwie do niego przyznać. Jeśli ktoś jest religijny, to z racji nadrzędnej natury religii, "zainfekuje" tą religią wszystko. A polityka należy do zbioru o nazwie wszystko. Wyjaśniałem to choćby tutaj
...
Prywatnych spraw nie komentuję. Znam tylko wybrane plotki bez całokształtu. One owszem, są ważne, ale tu większości rzeczy nie wiem. Wy też nie wiecie. Plotki, to może i wiedza, ale jak sito. Prawdy nią nie naczerpiesz.
...
Pan Janusz Korwin Mikke to ciekawy człowiek, spopularyzował ale i opracował sensowne koncepcje gospodarcze.
Z jego wypowiedzi wnioskuję jednak, że jest zwolennikiem przynajmniej jednego przestarzałego przesądu. Że jest przestarzały? OK. Że to przesąd? Też w porządku. Nie pasuje mi tylko, że jest nieprawdziwy.
Jest nim przekonanie, że państwo może być neutralne światopoglądowo. Nie może. Zawsze jest umoczone w jakiś światopogląd i nie ma się co tego wypierać. Trzeba się uczciwie do niego przyznać. Jeśli ktoś jest religijny, to z racji nadrzędnej natury religii, "zainfekuje" tą religią wszystko. A polityka należy do zbioru o nazwie wszystko. Wyjaśniałem to choćby tutaj
...
Prywatnych spraw nie komentuję. Znam tylko wybrane plotki bez całokształtu. One owszem, są ważne, ale tu większości rzeczy nie wiem. Wy też nie wiecie. Plotki, to może i wiedza, ale jak sito. Prawdy nią nie naczerpiesz.
...
sobota, 13 stycznia 2018
Mistyczny Styl Życia. materiały
Albumik: MistycznyStylŻycia(kliknij)
WESPRZYJ AUTORA
Przyłącz się do akcji! Napisz do mnie poprzez formularz kontaktowy, co możesz zrobić. Od siebie mogę pomóc mistycznie wnętrze zaaranżować, dziury wykopać, bagaże ponosić, przeczytać coś na potrzeby filmu, opowiedzieć, zaśpiewać, poszukać o zwyczajach z twojej okolicy, przekopać mały ogródek, pogonić po polach i ziół pozbierać, przygotować etnoterrapię: listę ziół, diet, chlebów, ruchów, zapachów i dźwięków... Osobiście trzeba ustalić na ile i co będzie możliwe. Do dzieła.
Książka: Logika Plemion Katolickich
Samo Pismo 2 - Lutrowa rewolucja
WARUNEK RACJONALNOŚCI:
Uchodźcy, Franciszek, Ślepe posłuszeństwo? Urząd, nie osoba:
WESPRZYJ AUTORA
Przyłącz się do akcji! Napisz do mnie poprzez formularz kontaktowy, co możesz zrobić. Od siebie mogę pomóc mistycznie wnętrze zaaranżować, dziury wykopać, bagaże ponosić, przeczytać coś na potrzeby filmu, opowiedzieć, zaśpiewać, poszukać o zwyczajach z twojej okolicy, przekopać mały ogródek, pogonić po polach i ziół pozbierać, przygotować etnoterrapię: listę ziół, diet, chlebów, ruchów, zapachów i dźwięków... Osobiście trzeba ustalić na ile i co będzie możliwe. Do dzieła.
Książka: Logika Plemion Katolickich
Samo Pismo 2 - Lutrowa rewolucja
WARUNEK RACJONALNOŚCI:
Uchodźcy, Franciszek, Ślepe posłuszeństwo? Urząd, nie osoba:
środa, 10 stycznia 2018
KATOLOGI(K)A, czyli ROZUMNA POKORA
Jest to fragment książki której nie kupisz w sklepach, pt. "Logika plemion katolickich":
WESPRZYJ AUTORA
WESPRZYJ AUTORA
Najracjonalniejsza
okazuje się pewność, że się mylimy. Wynika ona z faktu, że
jesteśmy skończeni, a możliwość opisu świata – nieskończona.
W związku z tym najrozumniejsza jest pokora, która skłania do
sprawdzania własnego spojrzenia spojrzeniami innych ludzi i z innych
perspektyw, do poddania się temu, co nas przekracza! Do wiary. To
trudne, ale dlatego właśnie wiarygodne.
I
dlatego gdyby św. siostra Faustyna czy o. Pio przedkładali zdanie
Jezusa z objawień i natchnień, nad nakaz przełożonych, to bym im
nie uwierzył.
poniedziałek, 13 listopada 2017
POLSKA - MEKSYK 0:1
Dlaczego Polska przegrała?
Bo się nie zgrała.
Z tego wynikały inne problemy: małe posiadanie piłki, chaos, nieprecyzyjność wynikająca z nerwowości.
To normalne. Za dużo zmian na raz. Na to trzeba czasu. Indywidualnie nawet dość dobrze zagrali, wbrew obiegowym opiniom.
Proste.
Ci co wieszają psy na indywidualnej postawie konkretnych piłkarzy są powierzchowni i się nie znają.
Bo się nie zgrała.
Z tego wynikały inne problemy: małe posiadanie piłki, chaos, nieprecyzyjność wynikająca z nerwowości.
To normalne. Za dużo zmian na raz. Na to trzeba czasu. Indywidualnie nawet dość dobrze zagrali, wbrew obiegowym opiniom.
Proste.
Ci co wieszają psy na indywidualnej postawie konkretnych piłkarzy są powierzchowni i się nie znają.
piątek, 3 listopada 2017
Luter i rewolucja protestancka YT USUNIĘŁO ZWIASTUN FILMU OSTATNIE DARMOWE WEJŚCIÓWKI!
WESPRZYJ AUTORA BLOGA
treść za: https://gloria.tv/article/WJ2jxTPvTjJK3DZMT8R2gLuLd :
Ban za Lutra! Zwiastun filmu - to trzeba zobaczyć!
wtorek, 31 października 2017
ApologeticumTV ! prof. Jacek Kowalski - Luter i rewolucja protestancka
Wspieraj znakomity kanał Apologetyczny!
poniedziałek, 30 października 2017
UCHODŹCY FRANCISZEK ŚLEPE POSŁUSZENSTWO - URZĄD, NIE LUDZKA OSOBA, w sprawach NIE W CAŁOŚCI! ?
wtorek, 24 października 2017
czwartek, 19 października 2017
sobota, 14 października 2017
Szukam mieszkania/domu dla pobożnej rodziny z piątką małych dzieci. W Małopolsce z pracą dla ojca w pobliżu
Chcą mieć blisko do Kościoła, bo z małymi dziećmi ciężko wszystkich przetransportować. Szczególnie, że zależy im na codziennej Mszy Świętej
Świetni ludzie, z poczuciem humory, dystansem do samych siebie, potrafiący pomimo własnych trudów pomagać i podnosić na duchu innych. Wspaniałe dzieci.
Za modlitwę również są bardzo wdzięczni+ Święci ludzie.
formularz kontaktowy w pasku bocznym
Świetni ludzie, z poczuciem humory, dystansem do samych siebie, potrafiący pomimo własnych trudów pomagać i podnosić na duchu innych. Wspaniałe dzieci.
Za modlitwę również są bardzo wdzięczni+ Święci ludzie.
formularz kontaktowy w pasku bocznym
Krzysztof Karoń vs Pastor Chojecki - mój wtręt: Samo Pismo nic nie znaczy. Międlar, Natanek, o. Pio, Racjonalność Kościoła i pokora
Podczas dyskusji Krzysztofa Karonia z protestantami padł stary argument: Biblia.
Chciałbym tu dodać swój wtręcik, w którym wytłuszczam zapomniany argument.
Protestancki SamoPiSmizm ma kluczową słabość. Każdy ostatecznie sobie może po swojemu Interpretować i własny Kościół założyć. To zaś wskazuje na potrzebę Kościoła Katolickiego.
Szkoda mi protestantów i katolików protestantyzujących. Do nich nie dociera jedna ważna rzecz: Samo Pismo nic nie mówi: Trzeba hierarchii zakończonej na jednej osobie(królem, trenerem, prezesem, papieżem, itd...), Tradycji(również pozawerbalnej), Sukcesji żywych osób, które przekazują sobie SENS Ewangelii...
więcej tu: http://misjakultura.blogspot.com/2016/12/chrystus-tak-koscio-nie.html
a tu wspomniana dyskusja razem z całym wykładem:
Polecam:)
środa, 27 września 2017
MSZA ŚWIĘTA DLA TUBYLCÓW ?
Antropologia
kulturowa to taka dyscyplina nauki, która szuka pewnych
prawidłowości rozciągających się ponad różnice między ludami
i ich stylami życia (zwanymi kulturą). W dużej mierze
prawidłowości owe wynikają z procesów mózgowych. A nawet jeśli
nie, to człowiek wierzący, np. katolik uznać winien, że skoro są
one czymś naturalnym, to pewnie Pan Bóg miał w takim ich
stworzeniu jakiś cel. Tym bardziej iż sam Chrystus w nie się
wpisał.
poniedziałek, 18 września 2017
Dzieci są rodziców. Nie Państwa! W obronie rodziców z BIałogardu
Nie wspominam już o fakcie iż wersja wydarzeń podawana przez lekarzy jest wątpliwa, iż rodzice podali zupełnie inną. Nie mówię już nawet, że to, co lekarze chcieli zrobić temu wcześniakowi na zachodzie uważane jest za błąd. Nie mówię już nawet o szczepieniach, które narażają dziecko na powikłania. Nie mówię już o tym, że to co lekarze wczoraj uznawali za niezdrowe dziś uznają za zdrowe. Nie mówię już nawet, że rodzice chyba bardziej kochają i znają swoje dzieci niż lekarze i urzędnicy.
Mówię tylko, że wobec powyższych oczywistości jeszcze bardziej zrozumiałe się staje, iż
DZIECI SĄ RODZICÓW, NIE LEKARZY, NIE PAŃSTWA
a tu dość taki artykuł:
http://www.radiomaryja.pl/wp-content/uploads/2017/09/stop-nop.jpg
Subskrybuj:
Posty (Atom)

